poniedziałek, 18 lipca 2016

Poniedziałek

Arko-ludzie powoli wracają z wakacji. Domek powoli się zapełnia. Bartek wrócił z wojaży nadbałtyckich z czapką kapitańską i małym pistolecikiem. Dziewczęta z opóźnieniem lekkim nadciągnęły ze Stolicy Polski B (Lublyna). Wszyscy na szczęście cali, zdrowi i zadowoleni (tylko Bartek nosem pociąga). Przy goleniu wpadła mi do głowy jakaś mądra myśl, ale już z niej uleciała.

Zainteresowanie moje wzbudziło szaleństwo na punkcie Pokemonów. Ludziska ponoć chodzą ze swoimi elektro-gadżetami po miastach i szukają tych szatańskich pomiotów. Jak to wytłumaczyć? Chęć powrotu do dzieciństwa u dzisiejszych 20/30-latków? Niektórzy ponoć nawet w Auschwitz tych diabełków szukali.

Dobre teksty Ludwika Wiśniewskiego o polskim kościele przed przyjazdem Franciszka. Ale czy ktokolwiek posłucha, zainteresuje się. Od kilku lat pojawiają się już te Jego eseje eklezjalne... i chyba nikogo to nie rusza. No, może tylko czytelników TP.

"Ludzie spotykają się wtedy, kiedy szukają prawdy. Do niej zaś dochodzi się różnymi drogami. Wspólnotę z innymi możemy przeżywać tylko wtedy, kiedy sami szukamy prawdy, oraz kiedy szanujemy prawdę odkrytą i wyznawaną przez drugiego."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz